Czym ze Ona jest....
CO większe głowy mówią ze jest tylko czymś wykreowanym w głowie, inni mowia ze jest tylko wtedy gdy mózg jest zalewany endomorfikami.
Ja uważam ze jest czym czego nie da się opisać i jeśli ktoś sie zastanawia czy jednak jest to musi sobie sam na to pytanie odpowiedziec....
Ja uwazam ze jest i jest czyms pieknym. Kwintesencja miłosci dwojaga osób jest miłosc ktora zdefiniowac jest jeszcze trudniej.
Kazdy ma swoja jakas definicje tych dówch okresleni. Nie nalezy przejmowac sie wypiowiedziami innym ze jest tylko wtedy.... , albo wtedy.....
Nalezy samemu wypracowac ta definicje i byc pewnym ze tak jest:)
środa, 3 grudnia 2008
piątek, 28 listopada 2008
Pierwszy raz na blogu.
Zazwyczaj w kulturze jest przyjęte że należałoby się przedstawić zęby czytelnik coś wiedział o kim czyta. Ja tak nie zrobię. Ten blog nie jest nawet do czytania, on jest po to żeby był. Nie sadze ze znajdzie się na nim coś mądrego nawet ale może kogoś zaciekawi.
Po pierwszych zdaniach jakie tam widnieją pewnie każdy juz mysli z jakim pesymista ma do czynienia. Może masz racje. Mam w sobie pesymizm wymieszany z optymizmem i doprawiony szczypta realizmu. Ale piątek to od dzisiaj jest szczególny dla mnie dzień. To właśnie w piątek dowiedziałem się ze powinienem przeznaczyć ten czas na przemyślenia i żeby zatrzymać ten pędzący świat w sobie.
Ostatnio widzę jak wiele się w moim życiu zmieniło przez ostatni tydzień. Z faceta zafascynowanego światem nauki zmieniłem się w coś co można nazwać czymś co czuje i przeżywa. To się chyba nazywa "człowiek"....
Byłem człowiekiem uważającym że świat potrzebuje tylko nauki żeby iśc do przodu i to jest prawda ale człowiek nie może życ tylko nauką. Człowiek potrzebuje czegoś co w ogólnym pojęciu nazywa się sztuka i powiązanej z nią estetyką. Piękno jest w każdym z nas ale widac je dopiero jak się spojrzy na kobiety. To One nadają temu całemu cyrkowi na kołach jakaś wartość.
Coś w tym jest....
Po pierwszych zdaniach jakie tam widnieją pewnie każdy juz mysli z jakim pesymista ma do czynienia. Może masz racje. Mam w sobie pesymizm wymieszany z optymizmem i doprawiony szczypta realizmu. Ale piątek to od dzisiaj jest szczególny dla mnie dzień. To właśnie w piątek dowiedziałem się ze powinienem przeznaczyć ten czas na przemyślenia i żeby zatrzymać ten pędzący świat w sobie.
Ostatnio widzę jak wiele się w moim życiu zmieniło przez ostatni tydzień. Z faceta zafascynowanego światem nauki zmieniłem się w coś co można nazwać czymś co czuje i przeżywa. To się chyba nazywa "człowiek"....
Byłem człowiekiem uważającym że świat potrzebuje tylko nauki żeby iśc do przodu i to jest prawda ale człowiek nie może życ tylko nauką. Człowiek potrzebuje czegoś co w ogólnym pojęciu nazywa się sztuka i powiązanej z nią estetyką. Piękno jest w każdym z nas ale widac je dopiero jak się spojrzy na kobiety. To One nadają temu całemu cyrkowi na kołach jakaś wartość.
Coś w tym jest....
Subskrybuj:
Posty (Atom)