Ładne słowo ale czy oba z obozów nie nadużywają jego znaczenia.
Jestem tolerancyjny na to, jestem tolerancyjna na tamto. brzmi to tak światowo i doniosłe aż można w narcyzmy wpaść.
A ja.....
Ja nie jestem tolerancyjny w końcu jestem przecież wieśniakiem a nie kosmopolita i takie słowa do mnie nie pasują ale określę się jako względnie elastycznego pod tym względem.
wtorek, 12 maja 2009
wtorek, 14 kwietnia 2009
Dzieciństwo
Dawniej przed wielomac cyklami swiat wygladał jak wielkoa czarna sfera w ktorej nieustanine walki prowadzili wysłannicy Pradawnego Władcy i modeusze Demonicznego Boga.
Wojownicy dobra nosili imiona żywiołów:
Powietrze, Ogień, Lód, Woda, Piorun, Ziemia, Natura i Życie.
[reszta jest tylko wyobraźnia i umiejętnością przekazu]
Wojownicy dobra nosili imiona żywiołów:
Powietrze, Ogień, Lód, Woda, Piorun, Ziemia, Natura i Życie.
[reszta jest tylko wyobraźnia i umiejętnością przekazu]
środa, 18 marca 2009
TELL ME MORE
Summer lovin`, had me a blast
Summer lovin`, happened so fast
Met a girl crazy for me
Met a boy cute as can be
Summer days drifting away
To, uh oh, those summer nights
Well-a, well-a, well-a, uh!
Tell me more, tell me more
Did you get very far?
Tell me more, tell me more
Like does he have a car?
She swam by me, she got a cramp
He ran by me, got my suit damp
Saved her life, she nearly drowned
He showed off splashing around
Summer sun, something`s begun
But, uh oh, those summer nights
Well-a, well-a, well-a, uh!
Tell me more, tell me more
Was it love at first sight?
Tell me more, tell me more
Did she put up a fight?
Took her bowling in the arcade
We went strolling; drank lemonade
We made out under the dock
We stayed out till ten o`clock
Summer fling don`t mean a thing
But, uh oh, those summer nights
Tell me more, tell me more
But you don`t gotta brag
Tell me more, tell me more
`Cause he sounds like a drag
He got friendly holding my hand
Well, she got friendly down in the sand
He was sweet, just turned eighteen
Well, she was good, you know what I mean
Summer heat, boy and girl meet
But, uh oh, those summer nights
Tell me more, tell me more
How much dough did he spend?
Tell me more, tell me more
Could she get me a friend?
It turned colder; that`s where it ends
So I told her we`d still be friends
Then we made our true love vow
Wonder what she`s doin` now
Summer dreams ripped at the seams
But, oh, those summer nights
Tell me more, tell me more.
Summer lovin`, happened so fast
Met a girl crazy for me
Met a boy cute as can be
Summer days drifting away
To, uh oh, those summer nights
Well-a, well-a, well-a, uh!
Tell me more, tell me more
Did you get very far?
Tell me more, tell me more
Like does he have a car?
She swam by me, she got a cramp
He ran by me, got my suit damp
Saved her life, she nearly drowned
He showed off splashing around
Summer sun, something`s begun
But, uh oh, those summer nights
Well-a, well-a, well-a, uh!
Tell me more, tell me more
Was it love at first sight?
Tell me more, tell me more
Did she put up a fight?
Took her bowling in the arcade
We went strolling; drank lemonade
We made out under the dock
We stayed out till ten o`clock
Summer fling don`t mean a thing
But, uh oh, those summer nights
Tell me more, tell me more
But you don`t gotta brag
Tell me more, tell me more
`Cause he sounds like a drag
He got friendly holding my hand
Well, she got friendly down in the sand
He was sweet, just turned eighteen
Well, she was good, you know what I mean
Summer heat, boy and girl meet
But, uh oh, those summer nights
Tell me more, tell me more
How much dough did he spend?
Tell me more, tell me more
Could she get me a friend?
It turned colder; that`s where it ends
So I told her we`d still be friends
Then we made our true love vow
Wonder what she`s doin` now
Summer dreams ripped at the seams
But, oh, those summer nights
Tell me more, tell me more.
piątek, 13 marca 2009
środa, 3 grudnia 2008
Przyjaźń
Czym ze Ona jest....
CO większe głowy mówią ze jest tylko czymś wykreowanym w głowie, inni mowia ze jest tylko wtedy gdy mózg jest zalewany endomorfikami.
Ja uważam ze jest czym czego nie da się opisać i jeśli ktoś sie zastanawia czy jednak jest to musi sobie sam na to pytanie odpowiedziec....
Ja uwazam ze jest i jest czyms pieknym. Kwintesencja miłosci dwojaga osób jest miłosc ktora zdefiniowac jest jeszcze trudniej.
Kazdy ma swoja jakas definicje tych dówch okresleni. Nie nalezy przejmowac sie wypiowiedziami innym ze jest tylko wtedy.... , albo wtedy.....
Nalezy samemu wypracowac ta definicje i byc pewnym ze tak jest:)
CO większe głowy mówią ze jest tylko czymś wykreowanym w głowie, inni mowia ze jest tylko wtedy gdy mózg jest zalewany endomorfikami.
Ja uważam ze jest czym czego nie da się opisać i jeśli ktoś sie zastanawia czy jednak jest to musi sobie sam na to pytanie odpowiedziec....
Ja uwazam ze jest i jest czyms pieknym. Kwintesencja miłosci dwojaga osób jest miłosc ktora zdefiniowac jest jeszcze trudniej.
Kazdy ma swoja jakas definicje tych dówch okresleni. Nie nalezy przejmowac sie wypiowiedziami innym ze jest tylko wtedy.... , albo wtedy.....
Nalezy samemu wypracowac ta definicje i byc pewnym ze tak jest:)
piątek, 28 listopada 2008
Pierwszy raz na blogu.
Zazwyczaj w kulturze jest przyjęte że należałoby się przedstawić zęby czytelnik coś wiedział o kim czyta. Ja tak nie zrobię. Ten blog nie jest nawet do czytania, on jest po to żeby był. Nie sadze ze znajdzie się na nim coś mądrego nawet ale może kogoś zaciekawi.
Po pierwszych zdaniach jakie tam widnieją pewnie każdy juz mysli z jakim pesymista ma do czynienia. Może masz racje. Mam w sobie pesymizm wymieszany z optymizmem i doprawiony szczypta realizmu. Ale piątek to od dzisiaj jest szczególny dla mnie dzień. To właśnie w piątek dowiedziałem się ze powinienem przeznaczyć ten czas na przemyślenia i żeby zatrzymać ten pędzący świat w sobie.
Ostatnio widzę jak wiele się w moim życiu zmieniło przez ostatni tydzień. Z faceta zafascynowanego światem nauki zmieniłem się w coś co można nazwać czymś co czuje i przeżywa. To się chyba nazywa "człowiek"....
Byłem człowiekiem uważającym że świat potrzebuje tylko nauki żeby iśc do przodu i to jest prawda ale człowiek nie może życ tylko nauką. Człowiek potrzebuje czegoś co w ogólnym pojęciu nazywa się sztuka i powiązanej z nią estetyką. Piękno jest w każdym z nas ale widac je dopiero jak się spojrzy na kobiety. To One nadają temu całemu cyrkowi na kołach jakaś wartość.
Coś w tym jest....
Po pierwszych zdaniach jakie tam widnieją pewnie każdy juz mysli z jakim pesymista ma do czynienia. Może masz racje. Mam w sobie pesymizm wymieszany z optymizmem i doprawiony szczypta realizmu. Ale piątek to od dzisiaj jest szczególny dla mnie dzień. To właśnie w piątek dowiedziałem się ze powinienem przeznaczyć ten czas na przemyślenia i żeby zatrzymać ten pędzący świat w sobie.
Ostatnio widzę jak wiele się w moim życiu zmieniło przez ostatni tydzień. Z faceta zafascynowanego światem nauki zmieniłem się w coś co można nazwać czymś co czuje i przeżywa. To się chyba nazywa "człowiek"....
Byłem człowiekiem uważającym że świat potrzebuje tylko nauki żeby iśc do przodu i to jest prawda ale człowiek nie może życ tylko nauką. Człowiek potrzebuje czegoś co w ogólnym pojęciu nazywa się sztuka i powiązanej z nią estetyką. Piękno jest w każdym z nas ale widac je dopiero jak się spojrzy na kobiety. To One nadają temu całemu cyrkowi na kołach jakaś wartość.
Coś w tym jest....
Subskrybuj:
Posty (Atom)